Obrona tolerancji religijnej, libertyńskie wypady, hasła równości stanów wobec praw natury, frazeologia kojarząca się z utworami Węgierskiego- oto tendencje jakie znalazły wyraz w odzie Jasińskiego "Do Boga". Jest ona próbą określenia przez Jasińskiego natury "Najwyższej Istności" zgodnie z założeniami deizmu. Już we wcześniejszych utworach poeta stwierdził, iż Bóg reguluje sprawiedliwie "prawidłowy bieg całej machiny za pomocą praw natury. Tę myśl rozwinął właśnie w odzie "Do Boga", odrzucając antropomorficzne wyobrażenia o Stwórcy wszechświata, system pośredników, litturgię:
"Bóg jest ta istność wieczna, ta powszechność która
Początkiem jest natury lub sama natura.
Ten z którego jest wszystko, co się tylko rodzi
I w którym po swym zgonie wszystko się rozchodzi
Ta powszechność przedwieczna, w której wielkim łonie
Tysiąc światów się rodzi, tysiąc światów tonie
Płynność ta pierwiastkowa, której ruch wieczysty
Stworzył jasnego słońca ten okrąg ognisty
Co dał prawo sam sobie i w jego ścisłym wątku
Toczy skutek z przyczyny, przyczynę z początku."
W słowach tych odczytać można świadomą parafrazę poetycką "Deus sive natura" Spinozy. Ten nurt spinozjański dochodził niekiedy do głosu również w dziełach filozoficznych np. u Kołłątaja, który czasami "przyczynę jedną i odwieczną wszystkich rzeczy" nazywa "naturą" albo "przyrodzeniem". Wierszowaną charakterystyką tej sytuacji dał Trembecki w "Odzie do druku", gdzie pisał:
"Wiek osiemnasty ze wszech religij wygładza
Co się danym od bóstwa rozumem nie zgadza".
Druga połowa wieku XVIII stanowi w dziejach Polski okres obfitujący w wydarzenia niezwykle dramatyczne. Były to bowiem "czasy wielkich przeobrażeń gospodarczych, społecznych, politycznych i kulturalnych, które jednak nie uchroniły kraju przed tragedią rozbiorów i upadkiem państwa". Zatem w perspektywie historycznej okres ten rysuje się jako doba wielkiego przewrotu umysłowego, ale jednocześnie pozostaje w świadomości narodowej jako jeden z najsmutniejszych okresów dziejów ojczystych, bo zakończony właśnie rozbiorem Rzeczypospolitej. Zanim jednak nastąpił tak gwałtowny zwrot historii naszego państwa, światli pisarze roztaczali przed społeczeństwem wizje "naprawionego państwa, będącego gwarantem ich wolności osobistej".
Pierwsze przejawy myśli reformatorskiej zmierzającej do wydźwignięcia kraju ze stanu anarchii i zacofania kulturalnego zaczynają występować w latach czterdziestych XVIII wieku, kiedy to zarówno w prozie politycznej, jak i w działalności oświatowej dostrzec można znamiona rozpoczynającego się przełomu kulturalnego. Chociaż w periodykach trafiały się marginesowe uwagi na temat sytuacji politycznej, to jednak główny nurt publicystyki podejmującej tę problematykę, nawiązuje do tradycji staropolskiej- traktatów "De ordinanda Republica", "Głosów", "Questiones" czy też dialogów i dyskursów. Jak to bowiem uzasadnia Mieczysław Klimowicz "mimo wyraźnych objawów degeneracji i rozkładu nie uległ zmianie ustrój demokracji szlacheckiej "co spowodowało aktualność nie tylko niektórych od dawna wysuwanych ku naprawie Rzeczpospolitej środków, ale i form literackich".
Dziełem inicjującym rozwój publicystyki operującej nowymi postulatami jest "Głos wolny wolność ubezpieczający", autorem którego był bądź Stanisław Leszczyński, bądź jeden z jego bliskich współpracowników- Mateusz Białłozor. Utwór napisany jest jasnym, logicznym stylem, pomimo licznych łacińskich słówek wtrącanych do tekstu, oraz naleciałości barokowych w użytej metaforyce. Konceptem całości jest alegoria pochodzenia staropolskiego: "opis Rzeczpospolitej, jako walącego się domu, w którym fundamenty, ściany, dach etc. Oznaczają odpowiednie instytucje i stany, co narzucało ,nie zawsze zresztą konsekwentnie, zasadę układu rozdziałów i materii omawianych w książce". W będącym programem wyborczym Leszczyńskiego utworze autor wychodzi od całkowitej aprobaty zasad ustroju republikańskiego, następnie zajmuje się krytyką anarchii, wykazuje degenerację form i instytucji życia społecznego, upadek gospodarki przy czym piętnuje niewolnictwo chłopów. W zgłaszanych przez niego argumentach dochodzi do głosu myśl oświeceniowa- świadczy o tym uwrażliwienie na krzywdę chłopów, przejścia na gospodarkę czynszową, naruszając tym samym utarte schematy myślenia, prawa i przywileje. "Głos wolny…" jest jednak częściowo dziełem utopijnym- pozbawia swój program realizacji poprzez nietknięcie liberum veto. Należy jednak podkreślić, iż wszystkie proponowane rozwiązania nierozerwalne związane są z ideą wolności społecznej, choć w rezultacie państwo oparte na takich zawodach nie miałoby szans przetrwania.
"Bóg mocą swą ordynaryjną (…)tego uczynić nie może, aby wszyscy ludzie zawsze byli zdania jednego i jednej woli, bo ponieważ każdemu dał wolność, toć wolne oraz każdemu dał zdanie"- pisał w traktacie "O skutecznym rad sposobie, albo o utrzymywaniu ordynaryjnych sejmów" Stanisław Konarski. Uznawany jest za najwybitniejszego przedstawiciela tendencji reformatorskich na rozległym polu życia politycznego, oświatowego i literackiego. Powyższe słowa świadczą o ważnej z tendencji twórcy, dotyczącej rozprawy za pomocą twierdzeń bliskich deizmowi z teologiczną interpretacją losów narodu. "Czy trzeba żeby Bóg nas Polaków inaczej, a inaczej niż wszystkie państwa rządził?" pyta twórca. Snując alegoryczną wizję Polski jako "starego i wielkiego okrętu (…)dawno nie opatrzonego lub z wierzchu tylko gdzieniegdzie łatanego" postuluje naprawę wolnego państwa za sprawą aktywnego udziału obywateli. Jako zagrażającą suwerenności ,a co z tym się wiąże wolności państwa, uważa "sarmacką źrenicę wolności"- liberum veto; postulując zastąpienie jej zasadą bezwzględnej większości głosów, powołania stałego rządu z Radą Nieustającą na czele. Słusznie twierdził, iż gdzie jeden swe rady, gdzie względu w radach na większą i poważniejszą liczbę nie masz, tam nie masz prawdziwej wolności, tam jest i owszem nieznośna tyrania".