Ukształtowani- e takiej a nie innej wizji ucieleśnienia tego nieuchwytnego pojęcia, jest składową subiektywnych odczuć i artystycznej wyobraźni twórcy, a zarazem wpływu czynników historycznych i...

1. WPROWADZENIE Dla śledzących trendy w dekoratorstwie wnętrz nie jest tajemnicą, iż tapety od jakiegoś czasu wróciły do łask. Są w miarę tanim produktem, który pozwoli upiększyć każde...

Kiedy dostajemy temat odgórnie sprawa jest łatwa- musimy dostosować myśli i tor ich przebiegu do tego co zawarte w głównej idei skupionej w temacie. Często więc na początku korzystamy z różnych...

Scenariusz na podstawie wiersza Jana Brzechwy "Arbuz"



(Rzecz dzieje się w XXI wieku , w dobie integracji narodów Europy , rozpowszechniania idei wzajemnej przyjaźni i równości. Przedstawiciele różnych państw zebrali się w jednym miejscu , w bliżej nieokreślonym celu-możemy domyślać się , iż chodzi o zbliżenie do siebie danych narodów. Wszystkie „owoce” stoją na trójpoziomowym podeście ustawionym na środku sceny, na którego najwyższym stopniu zatknięta jest flaga zjednoczonej Europy. Narrator, wścibski dziennikarz relacjonujący całe zajście na żywo w momencie wypowiadania swych kwestii wysuwa się na 1 plan akcji. Panuje ogólny harmider, wrzawa, wśród której wyróżnia się jedna z postaci - ARBUZ )


Narrator: W owocarni arbuz leży

                I złośliwie zęby szczerzy

 

(„narrator-dziennikarz” stoi pośrodku sceny blisko krawędzi, z zapałem wypowiada swe kwestie –wskazując na rozgrywaną sytuację odsuwa się by ukazać ją widzom ;  arbuz stoi na szczycie podestu obok flagi z uniesioną dumnie głową; zaczyna powoli schodzić na niższe stopnie do innych owoców i wywołuje zamieszanie trącając je i rozpychając się między nimi)

 

Narrator: Tu przygani, tam zaczepi

 

(we wzbierającym się rwetesie, zaczyna wyróżniać się postać MELONA, który jako jedyny nie reaguje strachem na zaczepki ARBUZA; oburzony, podniesionym tonem stara się zwrócić mu uwagę)

 

Melon: Już byś przestał gadać lepiej

            Zamknij buzię

            Arbuzie!

 

(arbuz nie zwraca na niego uwagi , dalej rozpycha się wśród owoców, zaczepiając je ; wreszcie upatruje sobie „ofiarę”- MORELĘ, która przestraszona stara się schować za innymi owocami)

 

Narrator: Ale arbuz jest uparty

               Dalej sobie stroi żarty

               I tak rzecze do moreli

 

 

Arbuz: (ze złośliwym uśmieszkiem , zbliżając się do moreli zaczyna rozmowę;  gdy się do niej przysuwa ona stopniowo cofa się)

            Jeszcze  się nie widzieliśmy

             Pani skąd jest?

 

 

Morela: (niepewnie, drżącym głosem) Jestem Serbka

 

Arbuz: (ze złośliwą miną, triumfująco)

           Chociaż Serbka, ale cierpka

 

(morela odwraca się i  pochlipując usuwa się w tłum owoców, wśród którego narasta oburzenie; tymczasem ARBUZ schodzi na najniższy szczebel podestu, gdzie zauważa CYTRYNĘ ;ona stoi z podniesioną głową i z wyższością damy obserwuje jego poczynania )

 

Arbuz: Pani skąd jest?

Cytryna:  (z dumą) Jestem Włoszka

 

Arbuz:  (ze złośliwym wyrazem twarzy, dobitnie)Chociaż Włoszka, ale gorzka!

 

(cytryna prycha i z oburzoną miną , dumnie odwraca się od ARBUZA i podchodzi do innych; zaczyna rozmawiać z resztą owoców, wśród których znajduje się także roztrzęsiona MORELA; wszystkie owoce są zniesmaczone jego zachowaniem, nikt już nie kryje swego oburzenia; narasta coraz większa wrzawa)

 

 

(po raz kolejny MELON wyłania się z grupy , stając na jej czele i z większym niż poprzednio oburzeniem zwraca się do ARBUZA)  

 

Melon: To zuchwalstwo! To bezprawie!

             Zamknij buzię

             Arbuzie!

 

(ARBUZ lekceważy MELONA; wychwytuje coraz to nowe „ofiary”- popycha je, drwi z nich ; swą postawa podkreśla, iż jest najważniejszy i najlepszy)

 

Narrator: Lecz on za nic ma owoce

               Szczerzy pestki i chichoce

 

(w tym momencie MELON odważnym krokiem zbliża się w stronę ARBUZA; na jego twarzy maluje się irytacja i determinacja, aby pokazać melonowi, że nie jest bezkarny)

 

Narrator: Melon dość już miał arbuza

 

( MELON podciąga rękawy ; za jego plecami stoją skupione w gromadce owoce; na niektórych twarzach maluje się przerażenie, na innych oburzenie a niektórzy z  zaciekawieniem przyglądają się MELONOWI)

 

Melon: (wymachując pięścią) Szukasz guza!

            Będziesz miał za swoje sprawki!

 

(stojąc na podeście 2 zeskakuje z niego do ARBUZA stojącego na podeście najniższym; chwyta go za kołnierz i obydwaj przepychając się znikają za podestem)

 

Narrator: Runął wprost na niego z ławki

             Potem stoczył go pod ladę!

 

(przerażone owoce nasłuchują odgłosów bijatyki, flaga ustawiona na czubku podestu trzęsie się ;CYTRYNA  podbiega , żeby ją utrzymać; wreszcie nadchodzi zza podestu MELON w postrzępionej koszuli , niesie w ręku kawałek arbuza i zaczyna go jeść; wszystkie owoce szczęśliwe biją brawo)

 

Narrator: I tam zrobił marmoladę!

 

(owoce łapią się za ręce, w tle leci „Oda do radości” ,tańczą powoli w rytm muzyki z uśmiechami na twarzach, kurtyna stopniowo opada;  narrator może wypowiedzieć kwestię kończącą jego relację np. ”Z owocarni dla państwa na żywo- XX”  )

 

 



Dodane Komentarze
Dodaj Komentarz





Nazwa Juwenalia pochodzi od łacińskich słów: iuvenilis ‘młodzieńczy’, iuvenis ‘młody; młodzieniec’. Jest ona rozumiana dosłownie jako tradycyjne obchody dni studenckich, urządzane przez młodzież akademicką, odbywające się w formie festynów, zabaw, korowodów przeciągających ulicami miasta. Każda uczelnia posiada właściwą sobie nazwę tej imprezy, związaną bezpośrednio z charakterem miasta bądź specjalności. I tak w samej Warszawie mamy Karolkalia, imprezy w Domu...
Olsztyńska Awangarda po raz kolejny zaproponowała fanom kina niekomercyjnego ciekawą alternatywę, w postaci tygodnia kina niemieckiego. W ramach trwającego od 26 do 30 marca przeglądu „ niemieckie niuanse” pokazano pięć krótko- i długometrażowych filmów, co miało na celu przybliżyć polskim widzom problemy Niemiec oraz ich mieszkańców. Temat: zmiany, nowe plany życiowe, zaciekawił zarówno obytych z kulturą naszego sąsiada widzów jak i zupełnych nowicjuszy w tej tematyce, do...
Narrator: We wtorek miałem sen...Zbudziłem się nad ranem, gdy było jeszcze ciemno. Wydawało mi się, że ciało moje nie jest jednolite, że niektóre części ciała są jeszcze chłopięce...Zbudziłem się w śmiechu i w strachu, bo mi się zdawało, że taki, jak jestem dzisiaj, po trzydziestce, przedrzeźniam i wyśmiewam sobą chłystka, jakim byłem, a on znowu przedrzeźnia mnie... ...
(Rzecz dzieje się w XXI wieku , w dobie integracji narodów Europy , rozpowszechniania idei wzajemnej przyjaźni i równości. Przedstawiciele różnych państw zebrali się w jednym miejscu , w bliżej nieokreślonym celu-możemy domyślać się , iż chodzi o zbliżenie do siebie danych narodów. Wszystkie „owoce” stoją na trójpoziomowym podeście ustawionym na środku sceny, na którego najwyższym stopniu zatknięta jest flaga zjednoczonej Europy. Narrator, wścibski dziennikarz relacjonujący całe...

- © 2008 CMS-LeoN by strony internetowe olsztyn by SeoSoftware.pl - strony internetowe - wszelkie prawa zastrzeżone -
Wszelkie materiały publikowane w serwisie podlegają ochronie praw autorskich. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Autora jest zabronione.